niedziela, 13 stycznia 2013

Rozdział I


Stałam przed drzwiami jednej z sal w Liceum, które znajdowało się w Tokio, jednak potocznie nazywane 'Konoha'. To właśnie w tej sali miała teraz godzinę wychowawczą klasa pierwsza 'e'. Czekałam na wezwanie przez nauczyciela.
Po pięciu minutach zostałam wpuszczona do klasy. Wszystkie dwadzieścia dziewięć par oczu zwróciło się na mnie. Zaiste.
Przyjżałam się nauczycielowi. Twarz miał zasłoniętą maską. Jego szare włosy były ułożone bardzo chaotycznie. Czyli to on ma być moim wychowawcą.
- Dobrze, dzieciaki. Przedstawiam wam waszą nową koleżankę. - powiedział wskazując na mnie. - Powiedz coś o sobie.
- Nazywam się Saori Ohira. Co lubię, czego nie lubię, jaką mam rodzinę i tym podobne sprawy zachowam dla siebie - spojrzałam na mężczyznę. - Usiądź.
Jak kazał, tak zrobiłam.
Gdy kierowałam się do mojej ławki wszyscy mogli zobaczyć jak jestem ubrana. Miałam na sobie czarne rurki, czarną bluzkę z napisem "Mam wyjebane", glany, na szyi czarne słuchawki nauszne. Do tego mocny makijaż, oczywiście wszystko w koloże czarnym.
Ławkę będę dzieliła z chłopakiem o czarnych włosach związanych w kitkę.
Usiadłam i wyłożyłam nogi na ławkę a nauczyciel powiedział:
- Róbcie co chcecie!
- Łoł, fajnie. - szepnęłam.  Nie spodziewałam się tego. Wyjęłam z kieszeni spodni telefon i podłączyłam do słuchawek. Słuchałam zespołu 'Black Sabbath' gdy ktoś mi przeszkodził.
- Cześć, jestem Sakura, a ty? - zapytała wesoło.
- Przecież już nasz moje imię - odpowiedziałam i odgranęłam długie blond włosy z czoła.
- A tak, racja. - podrapała się w tył głowy troszkę skrępowana. - Może chciałabyś dołączyć do nas? - wskazała na grupkę dziewczyn i chłopaków. Rozejżałam się. Nawet mój "kolega" z ławki tam dołączył. Po namyśle odpowiedziałam:
- Nie, dzięki. - powróciłam do słuchania muzyki.
***
Gdy zadzwonił dzwonek wyszłam z klasy pierwsza. Udałam się w głąb korytarza pod następną salę, gdzie miałam mieć biologię z Jirayą. Następnie usiadłam na ławce koło tej klasy.
- Siema! - powiedział podchodząc do mnie blondyn z klasy drugiej 'b'.
- Cześć Dei - odpowiedziałam przybijając z nim piątkę. - Miło cię znowu widzieć bracie.
- Ciebie też - to mówiąc usiadł koło mnie. - Myślałem, że będziesz w drugiej. - Nie, jakoś tak dwa lata temu nie zdałam do następnej. A właśnie, gdzie będę mieszkać? Bo chyba nie na ulicy.
- Ja mieszkam u przyjaciela... - zaczął, gdy podszedł do nas czerwonowłosy chłopak.
- Deidara, ty gnoju. Nigdy nie wspominałeś, że masz taką laskę - powiedział z wrednym uśmiechem.
- Sasori, weź się odczep. To...
- Kolejna na jedną noc? Wiedziałem.
- Słuchaj pało - postanowiłam wkroczyć do akcji. Kopnęłam go w łydkę i walnęłam z pięści w mordę. - Jestem jego siostrą bliźniaczką, więc radzę ci tak nie mówić, bo dostaniesz mocniej. A właśnie, Dei, kto jest tym twoim przyjacielem, u którego mieszkasz? - zapytała.
- Właśnie go pobiłaś. - odpowiedział.

===
Właśnie mam ferie, więc postanowię wziąść się za blogi. Postaram się pisać jak najwięcej.